Strona Parafii p.w. św. Michała Archanioła w Gnieźnie

Przygotowanie do BIERZMOWANIA - listopad

* 6.11 (czwartek), po wieczornej Mszy świętej i nabożeństwie - spotkanie kandydatów do bierzmowania w kościele;
* 9.11 (niedziela), godz. 17:00 - Msza święta z udziałem kandydatów do bierzmowania;
* 20.11 (czwartek), po wieczornej Mszy świętej - spotkanie kandydatów do bierzmowania w salce;
* 23.11 (niedziela), godz. 17:00 - Msza święta z udziałem kandydatów do bierzmowania;

Spotkania młodzieżowe DM "ZBAR"

Działalność Duszpasterstwa Młodzieżowego „Zbar” adresowana jest do młodych ludzi, którzy pragną z radością przeżywać swoją wiarę we wspólnocie. Spotkania w salce parafialnej w piątek o godz. 18:30. Zapraszamy!

Nabożeństwo fatimskie

Zapraszamy na nabożeństwa fatimskie każdego 13 dnia miesiąca począwszy od maja do października włącznie. Na czas trwania nabożeństwa i procesję można zabrać ze sobą świece.

Bł. Karolina Kózkówna

Urodziła się 2 sierpnia 1898 r., a pięć dni później została ochrzczona. Pochodziła z okolic Doliny Dolnego Dunajca, zaś jej rodzinna wioska Wał-Ruda położona była 23 km od Tarnowa. Była czwartym dzieckiem Marii z Borzęckich i Jana Kózki. Jej rodzice doczekali się jedenaściorga dzieci, spośród których czworo zmarło. Byli ludźmi ciężkiej pracy na roli i głębokiej pobożności. Nic więc dziwnego, że ich dom nazywano „kościółkiem”. Karolina pod okiem matki poznawała prawdy katechizmowe, a potem przygotowywała się do pierwszej spowiedzi i Komunii św. W 1906 r. zaczęła się uczyć w szkole podstawowej, a jej koleżanki mówiły, że wyróżniała się pilnością, zdolnościami i pobożnością. Żyła głęboką modlitwą i stale rozwijała się duchowo. Uczyła swoje rodzeństwo i okoliczne dzieci katechizmu oraz modlitwy – czasem objaśniała trudniejsze prawdy wiary kandydatom do bierzmowania – opiekowała się chorymi i ubogimi, odwiedzając ich w domach i czytając pisma r ligijne, a gdy była taka potrzeba, przygotowywała ich na przyjęcie Wiatyku. Spowiadała się w każdy pierwszy piątek miesiąca, do Komunii św. przystępowała zawsze, ilekroć uczestniczyła w Eucharystii, a bywało, że przypominała koleżankom o nadejściu pory Mszy św. Tak było do dnia męczeństwa, czyli do 18 listopada 1914 r. Trwała już I wojna światowa. Tego dnia matka przed wyjściem do kościoła nakazała jej pozostać w domu z ojcem i rodzeństwem. W okolicy grasowali bowiem carscy żołnierze ścigający żołnierzy austriackich, którzy wycofywali się w kierunku Krakowa. Około godziny 9.00 do ich domu wtargnął żołnierz rosyjski, który nie przyjął ofiarowanego chleba i masła, tylko zaczął dusić ojca, żądając wskazania, gdzie przebywają wojska austriackie. Potem zmusił ojca oraz Karolinę do wyjścia z domu i pójścia w stronę lasu. Tam przystawił ojcu bagnet do piersi i nakazał mu wrócić do domu. Karolinę zaś pognał dalej. Kiedy matka wróciła z kościoła i dowiedziała się, co się stało, zemdlała. Na próżno rodzina oczekiwała powrotu dziewczyny do domu, a poszukiwania i skargi zanoszone do dowództwa nic nie dały. 4 grudnia, a więc dwa tygodnie później, zmasakrowane ciało – z przeciętym kaftanem i podartą spódnicą – znalazł na trzęsawisku na skraju lasu sąsiad, który zbierał drewno na opał. Było ono pocięte bagnetem, co świadczyło, że broniła się przed bestialstwem napastnika. Zmarła na skutek wykrwawienia, po przecięciu szablą arterii szyjnej. Wniosek był oczywisty: zginęła, broniąc się przed usiłowaniem gwałtu. Miała zaledwie 16 lat. Pogrzeb odbył się 6 grudnia 1914 r. na cmentarzu parafialnym w Zabawie, a wzięło w nim udział wielu ludzi, także spoza parafii, którzy już wtedy widzieli w niej męczennicę, bo zginęła, broniąc własnej czci. Św. Jan Paweł II powiedział: „...święci są po to, ażeby świadczyć o wielkiej godności człowieka. Karolina Kózkówna była świadoma tej godności. Świadoma tego powołania. Żyła z tą świadomością i dojrzewała w niej. Z tą świadomością oddała wreszcie swoje młode życie, kiedy trzeba było je oddać, aby o ronić swą kobiecą godność”.